Witam was na moim nowym blogu . Na tym blogu będe zamieszczała swoje opowiadanie dotyczące Larry'ego . Jednak pojawi się ,, intruz '' . Przeczytajcie sami i oceńcie . Miłego czytania :)
Rozdział 1 .
Perspektywa Harry'ego :
Siedziałem w dusznej sali . Czekałem na naszego menadżera . Mówił , że to ważne . W końcu , po 15 minutach czekania zjawił się .
- Cześć Harry . - powiedział
- Siema . Co takiego ważnego się stało ?
- Chodzi o Louisa i Ciebie . Kazałem wam coś z tym zrobić , ale wy mieliście to w dupie ! Dlatego wziąłem sprawy w swoje ręce i załatwiłem Ci dziewczynę .
- Co ? Jak to ? - krzyczałem .
- To aktorka . Klariza Clayton , mało znana , ale to dobrze . Takiej nam trzeba , zaraz powinna tu być . Bądź grzeczny .
- Ale ja jej nie chcę ! Dlaczego nie dasz mi być z Louisem ?
- Posłuchaj Harry . Jak ty to sobie wyobrażasz ? Uważasz , że matki waszych nastoletnich fanek , będą zadowolone , że idolem ich córek jest jakis pedał ?!
- Więc tak to widzisz ? Dobrze wiedzieć ! - kłóciłem się z nim . Trwało by to zapewne dłużej , gdyby nie to , że przyszła ta cała Klariza * .
- Hej . Jestem Klariza - przywitała się . Wyglądała na miłą , ale nie mogła zastąpić mojego Louisa , nie mogła !
- Gówno mnie obchodzi kim jesteś i czego chcesz ! Nie chcę kogoś takiego ! Ona jest brzydka - darłem się na nią , chociaż wcale nie uważałem jej za brzydką , a wręcz przeciwnie . Ale emocje zrobiły swoje .
Ona wybiegła z płaczem , wcale jej się nie dziwię , zachowałem się jak świnia .
Perspektywa Klarizy :
Zawsze lubiłam One Direction i byłam szczęśliwa , że poznam Harry'ego chociaż wiedziałam , że i tak będę udawaną dziewczyną . Po tym jak on się zachował było mi bardzo przykro , mógł głośno nie mówić , że jestem paskudna . Wiem to sama , a z ust kogoś kto mi się podoba usłyszeć takie coś to cios w serce . Z jednej strony rozumiałam Harry'ego , też bym nie chciała , żeby ktoś zabronił mi być z tym kogo kocham . Nie wiem co bym zrobiła w takiej sytuacji , ale starałambym się , żeby nikt nie cierpiał przez moje słowa .
Perspektywa Harry'ego
Przyszedłem do domu , gdzie czekał już na mnie Louis . Przywitał mnie namiętnym buziakiem .
- Hej kocie , jak tam ? - zapytał troskliwie .
- Okropnie , muszę udawać , że chodzę z jakąś aktorką Klarizą .
- Jaką ? Zobaczę ja na necie .
- Clayton . - powiedziałem .
Po kilku minutach Louis znalazł ją na jakiejś stronie .
- Ładna jest .
- Wiem , ale dzisiaj powiedziałem jej , że jest brzydka . Byłem zły , ale jak na to patrzę , powinienem ją przeprosić . Nie jest niczemu winna .
- Też tak uważam Harry .
- Jutro ja przeproszę . Louis , a jak będę z nią , to dalej bedziesz mnie kochał ?
- Co to za pytanie ? Będę Cię kochał zawsze . - powiedział i zaczął mnie całować . Było pięknie . Wylądowaliśmy w łóżku .
* Klariza Clayton to prawdziwa aktorka ! Możecie zobaczyć jej zdjęcia , wtedy łatwiej będzie wam wszystko sobie wyobrazić :)
Ogółem fajne, ale dam Ci radę na przyszłość. Staraj się bardziej wszystko opisywać Szczerze to nie wierzę w Larry'ego, ale szanuję ^^ Poczytam sb twoje opowiadanie :3
OdpowiedzUsuńPisz dalej, bo czekam :P
Dziękuję za radę , napewno się dostosuję .Pozdrawiam :)
Usuń